KRYSTYNIARZE - MAZURY 2006
MAZURY 2006

Choć jeździmy na mazury od 20 lat to ta wyprawa zapoczatkowała nasze wspólne wrześniowe żeglowanie. Łajbę pożyczyliśmy od Antka z Kokoszki. Sasanka 660 była dla nas wtedy pełnią marzeń. W wyprawie udział wzieli Piękny, Bruner, Długi, Maniek i ja.  

Postanowiliśmy że wszystkie zakupy czyli jedzenie i picie zabierzemy z Sosnowca samochodem. I tak zpakowalismy sie do forda fusiona z bagażnikiem na dachu w pięć osób z butlą i sprzętem nurkowym ponieważ miałem ambitny plan zrobić gdzieś fajnego nurka.


 
Droga przebiegała planowo kiedy wystrzał opony (tak mysleliśmy) postawił wszystkich na równe nogi !!!. Po zjechaniu na pobocze okazało się że na drodze leżała deska na którą najechaliśmy mocno dociążeni. A więc musieliśmy wszystko wypakować żeby zmienić koło. Opona okazała sie już tylko do kosza więc w nocy obudziliśmy gościa w przedrożnym serwisie z prośbą o nowa oponę. ( Reniu podeślij zdjęcie opony) Reszta drogi przebiegła bez niespodzianek.  Po przyjeżdzie do Jory na Kokoszce czekała na nas już nasza Sasanka. Szybkie pakowanie i na wodę.


Tałty przywitały nas trójką B i w lekkim przechyle obraliśmy kurs na południe.
Po wejściu na Bełdany zatrzymaliśmy sie na Piaskach , to taka wysoka piaszczysta skarpa 
na przeciwko Wierzby. Zjedliśmy obiad i postanowiłem że zrobimy krótkie nurkowanie na uwięzi z Pięknym. W między czasie Maniek miał z brzegu umyć naczynia  a z czym wrócił ? najlepiej widac na zdjęciu.


Piekny gotów do nurkowania !


Zabrało mu to 10 min !!!! To był chyba największy wysyp grzybów jaki widzieliśmy.

Oczywiście nie zabrakło nas i na Dobskim gdzie szkwał potargał nam foka i musiliśmy go później naprawić w Girzycku. (150 zł)
A jak Dobskie to i Doba i najlepiej na wyspie

 



Cały rejs przebiegał w iście żeglarskim stylu.




=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
żeglarstwo, szkolenie, jachty, szanty, mazury, gitara, łodzie, jachting, locja, krystyniarze Zrobtozamnie.com