KRYSTYNIARZE - F i l i p i n y 2013

Filipiny z ProDiving.

Normalne popołudnie, dzwoni telefon, to Marcin, zadaje mi pytanie czy mam paszport bo zwolniło się jedno miejsce na wyjazd na filipiny. Konsternacja i zadowolenie zaczęły targać moimi uczuciami. Czas na podjecie decyzji do jutra 8 rano. Potem jeszcze szybka rozmowa z Bartkiem ponieważ musiał dla mnie przebukować bilety.  Oczywiście nie mogłem nie skorzystać z takiej oferty. W pięć minut byłem spakowany i dopadłem kompa żeby poczytać o warunkach panujących na wyspach, jaki jest prąd (110 czy 220V), czy musze mieć jakis adapter, czy w centrach nurkowych mają butle din, jakie panują temperatury, itp.

O 8.00 Stawilismy sie pod klubem Andriego, zapakowaliśmy sie w trzy samochody i pognaliśmy do Warszawy, skąd mieliśmy samolot do francji. Niespełna dwadzieścia pięć kilometrów na północny wschód od stolicy Francji znajduje się drugi, co do wielkości port lotniczy w Europie – Paris Roissy Charles de Gaulle. W Paryżu wsiedliśmy do samolotu który miał nas dostarczyć do Koreii oczywiście południowej na główne międzynarodowe lotnisko 
 położone na wyspie opodal miasta Inczhon, 52 km na zachód od Seulu. Jest największym portem lotniczym kraju i jednym z najruchliwszych portów przesiadkowych Azji. W 2005r. obsłużył około 30 mln pasażerów.


W Koreii zrobiliśmy drobne zakupy w sklepach na lotnisku i udaliśmy sie pod swój gate.
Samolot do Cebu na Filipinach już na nas czekał. Szybka odprawa i z drinkiem w ręku oczekiwaliśmy lądowania. Po odprawie czekały na nas busy, które zawiozły nas do portu. W porcie wsiedliśmy na otwarte łodzie z charakterystycznymi bocznymi pływakami.
W bardzo miłej atmosferze po ok. 2 godzinach dotarliśmy o 6 rano na wyspę MALAPASCUA która od razu urzekła nas swoim widokiem.




Zakwaterowano nas w bardzo fajnych i klimatycznych pokojach.




Widok z balkonu.




W związku z tym że nurkowania mieliśmy zacząć od jutra to postanowiliśmy nie tracić czasu i rozpocząć zwiedzanie wyspy. 




Główna ulica na Malapascua

O poranku po dobrym śniadanku rozpoczeliśmy przygodę, w czasie której będziemy mogli nurkować z wieloma gatunkami rekinów, żółwi i manta rays. Rafy Cagayan oferują wspaniały widok fantastycznych miękkich i twardych koralowców.  Tutaj mamy nadzieję doświadczyć bliskiego spotkania z rekinami hammerhead i threshershark czyli kosogonami.  

Pięć dni na wyspie sprawiło że korzystaliśmy ze wszystkich dobrodziejstw jakie oferowali nam filipińczycy. Nurkowanie, pyszne jedzonko, wieczorne imprezy na plaży, czy w końcu sześćdziesięcio minutowy masaż zaczynający się od palców u stóp aż po końcówki włosów.  




=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
żeglarstwo, szkolenie, jachty, szanty, mazury, gitara, łodzie, jachting, locja, krystyniarze Zrobtozamnie.com